Misja w Bagandou

Ks. Mieczysław Pająk

Aktualności

  • W fazie upiększeń

    Zasady zysku, handlu, lukratywnego biznesu na dobre pochłonęły umysły i serca nie tylko bogatej Ameryki (czego […]

  • Sztafeta nie olimpijska, ale misyjna

    Od wieków przeciętny człowiek pożąda chleba i igrzysk. Te ostatnie z Rio przebrzmiały, bezpowrotnie odeszły do […]

Imieniny

Nr Konta: 76 8804 0000 0001 0026 3144 0001

W fazie upiększeń

Zasady zysku, handlu, lukratywnego biznesu na dobre pochłonęły umysły i serca nie tylko bogatej Ameryki (czego w pewnym sensie wyrazem jest wybór Prezydenta-Miliardera na następcę Baraka Obamy za sterami USA), ale i trwale obecne są również wśród nas – obywateli Starego Kontynentu. Wydawałoby się, że upadły kraj środka Afryki wolny jest od pogoni za pieniądzem, jakkolwiek by się ona wyrażała. Nic bardziej mylnego! Handel i bogacenie się zawsze należały do istoty potrzeb ludzkich. Jednak w naszej dobie chyba nieodwracalnie biznes stał się

czytaj więcej

Sztafeta nie olimpijska, ale misyjna

Od wieków przeciętny człowiek pożąda chleba i igrzysk. Te ostatnie z Rio przebrzmiały, bezpowrotnie odeszły do lamusa historii, zakończyły swoją „karierę”, choć jakoś jeszcze żyją w postaci Paraolimpiady, dostarczającej wcale niemałych emocji. Za rozrywki płaci się dziś olbrzymie pieniądze, nieważne za jak wielką cenę; czy uczciwie, czy z pomocą nieczystej zagrywki, chce się zyskać sławę, wdrapać się na podium, wydrzeć zwycięstwo rzutem na taśmę – a wszystko po to, aby na szyi zawisł mały krążek najlepiej z najcenniejszego

czytaj więcej

Chiński Budda na usługach Jezusowego domu

Ten gigantyczny zlot ludzi młodych z całego świata do Polski, jakim są Światowe Dni Młodzieży, otwiera nam oczy na iście globalno-nieziemski przepych Boga w wielokulturowości, różnorodności ras, języków, zachowań ludzi, którzy łączą się w uwielbieniu naszego Jedynego Boga i Pana. W plejadzie młodzieżowych grup zmierzających do Polski na spotkanie z Ojcem Świętym, przedstawicieli setek państw, znalazła się również grupka młodych Centralnoafrykańczyków z misjonarzami na czele; głównym organizatorem był nasz biskup Polak Tadeusz Kusy. Wśród

czytaj więcej

Cud(owność) Eucharystii w dżungli

Istnieje pewnego rodzaju tajemnicza zbieżność ludzkich zachowań, przekonań i wiary, które są wspólne wszystkim lokatorom naszego globu. Ale jeszcze bardziej zadziwia skryta jawność jednakowego działania Bożego wszędzie tam, gdzie człowiek zbliża się do majestatu Boga. A Ten z kolei potrafi się zniżyć i wejść w najuboższe zakamarki ziemskiego zamieszkania nawet tam, gdzie – można by rzec – człowiek przepadł z kretesem w oczach cywilizowanych ludzi; dobrym przykładem są choćby Pigmeje, żyjący w mało dostępnej dżungli w centrum Afryki. Jezus

czytaj więcej

Ze skalpelem na gardle

Braki w standardzie życia Afrykańczyków rzucają się w oczy przybyszom na ten mroczny i zagadkowy kontynent. Jedne są mniej widoczne, tak jak chociażby niedobory w uzębieniu, ale są takie braki, które białego turystę zadziwiają albo wręcz szokują. W poprzednim wpisie na tej stronie można było przeczytać o dobroczynnej usłudze leczenia bolących zębów. Tym razem obrazek z życia naszej misji o wiele bardziej bulwersujący (dla ludzi o mocnych nerwach 🙂 – „filetowanie” człowieka; dosłownie czy z przesadą. Niestety dosłowne, tak właśnie wyraził

czytaj więcej

Komfortowy uśmiech, lepszy zgryz

Generalnie mieszkańcy naszego globu mają zaspokojone tylko niektóre podstawowe potrzeby. Zazwyczaj przedstawiciele tej bogatszej części świata doświadczają większej liczby tych potrzeb, nawet podstawowych w ich odczuciu, bo przecież trzeba zakupić nowy telewizor, nowy tablet, nowy samochód (bo sąsiad ma lepszy model…) itp. Tymczasem są tacy, a żyje ich na świecie wcale niemało, którym jest daleko nawet do standardu zaspokojenia spożycia wystarczającej dziennej ilości pokarmu, należytego odzienia, a nade wszystko dostępu do służby zdrowia. Wydaje się

czytaj więcej

Szkoleniowcy wysokich lotów

Praca misjonarska jest wtedy satysfakcjonująca, gdy misjonarze mają swoich współpracowników i to nie tylko w dziele głoszenia Ewangelii. Aby misja żyła na co dzień Duchem Bożym i naprawdę skutecznie realizowała kolejne cele musi mieć grono ludzi sobie oddanych. Gros takich cichych pomocników, dla nas tu na miejscu często incognito, nikt z kapłanów misjonarzy pewnie nigdy nie zliczy ani nie pozna. Oni łożą na rzecz misji swoje wyrzeczenia, ofiary, modlitwy, nie liczą czasu ani pieniędzy, aby wspomagać dzieła misyjne. Ich pomoc nie ujdzie uwadze Pana, który

czytaj więcej

Aby dotrzeć z miłosierdziem do wszystkich…

Często zdominowani jesteśmy przez priorytety, które sami sobie ustalamy albo ktoś nam je narzuca w danej dziedzinie życia zawodowego, społecznego, rodzinnego itp. Misjonarz też ma pewnego rodzaju rygor działania na polu ewangelizacji powierzonej mu przez diecezję, w której pełni swoją posługę. Mój Biskup, Włoch, ma swoiste zalecenia duszpasterskie dla księży miejscowych i dla misjonarzy. Papież nakazał biskupom w okresie Jubileuszu Miłosierdzia dokonać symbolicznego otwarcia drzwi ich katedr.

Odpowiadając na polecenie Papieża mój Biskup w swojej gorliwości

czytaj więcej

Na ile miłosierdzie, na ile sprawiedliwość?

Ostatnie dni roku minionego, jak również początek nowego, to czas obfitujący w różnorodne statystyki, rankingi, sprawozdania podsumowujące, analizy i prognozy dotyczące przyszłości bliższej i dalszej. Mam wrażenie, że kraj, w którym mi przyszło pracować, ma swego rodzaju fart (lub raczej niefart) bycia niechlubnym światowym kopciuszkiem. Ktokolwiek coś orientuje się w ogólnej sytuacji kraju Centralnej Afryki, musiał słyszeć, że jest on w czołówce tzw. krajów upadłych; czyli analizując jakąkolwiek dziedzinę: czy to polityczną

czytaj więcej

Perfidia odwiecznego obłudnika

Gdy się tak przyjrzymy sensacyjnym doniesieniom obficie płynącym z telewizyjnych ekranów i komputerowych monitorów, to możemy jednoznacznie stwierdzić, że zły nie śpi. Są i tacy, którzy może nawet go proszą, żeby objawił swoją moc. Podobno w paryskim klubie, gdzie zginęło najwięcej ludzi w niedawnych zamachach, tłum przed wkroczeniem terrorystów miał w rytm zuchwałej zachęty zespołu metalowców skandować: „Pokocham diabła i pocałuję go w język”.

W moim fachu i proweniencji absolutnie nie jest mi na rękę zaczynać jakąkolwiek myśl od odniesienia

czytaj więcej